…. i po sztafecie!
W tym roku po raz XXIII odbyła się pielgrzymka do Grobu Ojca Bernarda do Lubinia. A my pobiegliśmy do tego miejsca już po raz 16!

Podobno w piątek przed samym biegiem, opierając się na prognozach pogodowych na sobotę, rozgorzała dyskusje na klubowych kanałach czy jednak pobiegniemy. Ale na szczęście nie wszyscy mają Messengera … i jak mawiał klasyk, nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery.
W związku z powyższym, kilkanaście osób spotkało się w sobotę przed 4.00 nad ranem przed grodziskim ratuszem. Obowiązkowa fotka z Bernardem i … w drogę! Rzeczywiście, pogoda w tym roku nie rozpieszczała, ale mżawka a potem deszcz, które towarzyszyły nam przez całą drogę raczej nam nie przeszkadzały.
Po dotarciu na miejsce był czas na szybki prysznic, kawę i placek przygotowane przez gospodarzy lubińskiego klasztoru. Po mszy świętej jak zwykle był także czas na przekazanie sztafetowej pałeczki w ręce przeora, ojca Efrema Michalskiego.
W tym roku jeden z nas, a konkretnie Krzysztof Stermula, „wykręcił” 42 km podczas tej sztafety. Szacun!
Ps. podobno w przyszłym roku szykuje się sztafeta jednoosobowa…. 😊

