Wyprawa na Litwę i Łotwę

Po raz szósty Grodziski Klub Biegacza w dniach od 31 lipca do 3 sierpnia zawitał do litewskiego Biržai. Aby podtrzymać tradycję biegową, 16 klubowiczów postanowiło pobiegać w mieście partnerskim podczas pierwszego sierpniowego weekendu.

Do tego najdalej wysuniętego na północ regionu Litwy przyjechaliśmy w czwartek, 31 lipca. Biržai powitało nas deszczową aurą, jednak nie przeszkodziło nam to w zwiedzaniu okolicy. Rozpoczęliśmy od szybkiej wizyty w Centrum Informacji, a następnie udaliśmy się do Birżańskiego Parku Regionalnego (Biržų regioninis parkas), gdzie nad jeziorami Kirkilai znajduje się wieża widokowa w kształcie pionowo ustawionego indiańskiego canoe. Co roku odwiedzamy to miejsce, bo rzeczywiście — niezależnie od pogody — widok z wysokości prawie 32 metrów na leje krasowe, wypełnione ciemną i zimną wodą, robi ogromne wrażenie.

Następnie przejechaliśmy przez miasto, aby przespacerować się po 525-metrowym moście prowadzącym do pałacu Tyszkiewiczów. Most łączy dwa brzegi wielkiego sztucznego jeziora Szyrwena. Pałac i jego otoczenie z roku na rok pięknieją, więc nie dziwi fakt, że to właśnie tam nowożeńcy bardzo często organizują sesje fotograficzne.

Miejsce, do którego co roku przyjeżdżamy, jest bardzo specyficzne. W okolicy jest mnóstwo interesujących atrakcji, a bliskość granicy łotewskiej sprawia, że można zaplanować wiele ciekawych kierunków zwiedzania. W tym roku postanowiliśmy pojechać jeszcze dalej na północ i odwiedzić stolicę Łotwy – Rygę. Już sam przejazd z Biržai do Rygi był… nietypowy. Mały ruch samochodowy, gęste lasy, niewiele domów po drodze… Na ponad 100-kilometrowej trasie minęliśmy zaledwie dwa małe miasteczka.

Ryga przywitała nas deszczem, ale liczyliśmy na poprawę pogody, co rzeczywiście wkrótce nastąpiło. Pani Wanda — Polka, potomkini osadników prawdopodobnie jeszcze z czasów Stefana Batorego, a przy tym nauczycielka języka polskiego w polskim liceum w Rydze — oprowadziła nas po starówce najstarszego pogańskiego miasta w Europie. Ryga jest przepięknym miastem, w którym swoje piętno odcisnęli wszyscy, którzy nim rządzili: niemieccy osadnicy i kawalerowie mieczowi, Krzyżacy, szwedzcy zdobywcy, polskie rycerstwo oraz cesarstwo rosyjskie. Bogatą historię czuć tam na każdym kroku. W okresie II Rzeczypospolitej Polska graniczyła z Łotwą i była bodajże jedynym państwem, z którym Warszawa utrzymywała przyjazne stosunki.

Zachwyciły nas przepiękne secesyjne kamienice, z których każda miała swoją niepowtarzalną historię, szwedzkie koszary, pałac prezydencki, katedra pw. św. Jakuba oraz mały polski kościółek przy ulicy Polskiej. Do tego niezliczona ilość zieleni, mostki, pomniki i „duch Rygi”: Dom Bractwa Czarnogłowych, krzyżacki zamek oraz średniowieczne kamienice zwane „Trzema Braćmi”, na tle których dwoje muzyków zagrało… Mazurka Dąbrowskiego. Tak, trzeba będzie tam wrócić i koniecznie przebiec jakiś bieg.

Najważniejszym punktem wyjazdu były tradycyjnie sobotnie biegi w ramach edycji „BIRŽAI KILOMETERS”. Trasa ponownie przebiegała przez główną ulicę miasta. Do wyboru były trzy dystanse: 3 km (jedna pętla), 12 km (cztery pętle) oraz półmaraton (siedem pętli). W tym roku na dystansie półmaratonu reprezentowali nas: Agata Stermula, Krzysztof Stermula oraz Maciej Jaśkowiak.

Po odebraniu numerów startowych i potwierdzeniu udziału w biurze zawodów był czas na zapoznanie się z ofertą jarmarku. Z roku na rok liczba stoisk się zwiększa, a najważniejsze jest to, że dominują produkty od lokalnych wytwórców: smażone i wędzone ryby, mięsa i dziczyzna, miody, piwa, sery, placki, różne rodzaje ciemnego, aromatycznego pieczywa… To ma swój niepowtarzalny urok!

Bieg rozpoczął się o 10:30, a trasa prowadziła przez centrum miasta oraz ścieżkami wzdłuż jeziora Szyrwena. Na mecie na każdego uczestnika czekał medal z literą „I” — ostatnim brakującym elementem nazwy miasta BIRŽAI. Oczywiście nie mogło też zabraknąć wypieków z piekarni Biržų Duona.

Po południu spotkaliśmy się z naszymi litewskimi przyjaciółmi — Andriusem i Mindaugasem — w odnowionej Cafe Sucre, ponownie smakując litewskich słodkich przysmaków i omawiając nowe możliwości współpracy oraz wspólnych działań. Po biegu i krótkim odpoczynku można było delektować się urokami miasta i muzycznymi atrakcjami przygotowanymi przez organizatorów festynu, które trwały do późnych godzin nocnych.

Wyjazd został zrealizowany dzięki dotacji z budżetu gminy Grodzisk Wielkopolski w ramach działalności na rzecz integracji europejskiej oraz rozwijania kontaktów i współpracy między społeczeństwami pod nazwą „Zabiegane miasta partnerskie 2025”.

Możliwość komentowania została wyłączona.