Coś ostatnio kiepsko z biegami w naszym regionie. Trzeba zatem jeździć coraz dalej. 20 lipca w Poniecu po raz 4 organizowany był bieg na dystansie 10 kilometrów. Bieg kameralny, bo ostatecznie wzięło w nim udział 110 osób. Sam bieg okazał się nie lada wyzwaniem. Start o godz. 15.00. Żar lał się z nieba, a dodatkowo oprócz niewielkiego zacienionego odcinka w lesie, całą trasę trzeba było pokonać w pełnym słońcu. Bonusem, a właściwie utrudnieniem, przez kilka kilometrów był również głęboki piach, którego nie powstydziłaby się nawet gwintowa trasa…
Było ciężko, ale bieg zaliczony! Seba nawet wylądował na trzecim miejscu na podium w kategorii wiekowej i dodatkowo wylosował fajną nagrodę rzeczową. Reszta ekipy odegrała ważną, pożyteczną i jakże istotną funkcję tła…


