Labas rytas – czyli letnie poranki w litewskim Biržai

No i stało się. Kolejny raz, tym razem w zdecydowanie większym gronie, GKB pojawiło się na północnym krańcu Litwy w przepięknym, historycznym miasteczku Biržai. To miasto, z którym Grodziski Wielkopolski w 2007 roku podpisał umowę o współpracy międzynarodowej. W tym roku w wyjeździe uczestniczyli nie tylko biegacze, ale również grodziscy seniorzy z Uniwersytetu III wieku – był to pierwszy i mamy nadzieję nie ostatni taki wspólny wyjazd do miasta partnerskiego.

Sam wyjazd stał również pod znakiem zapytania. Z jednej strony wciąż śledziliśmy informacje dotyczące sytuacji pandemicznej u naszych sąsiadów. Przekroczenie granicy pociągało za sobą między innymi potrzebę wypełnienia specjalnej litewskiej ankiety. Po jej wypełnieniu każdy podróżny otrzymywał mailem QR kod, który w przypadku ewentualnej kontroli musiałby zostać okazany służbom kontrolującym. Oprócz sytuacji pandemicznej nasz stres został dodatkowo spotęgowany przez niestabilną sytuację na granicy litewsko-białoruskiej, spowodowaną między innymi napływem imigrantów, głównie arabskiego pochodzenia.

Wyruszyliśmy w drogę w nocy z 28 na 29 lipca. Pierwszy dzień pochłonął przede wszystkim przyjazd, a także zakwaterowanie i odpoczynek po kilkunastogodzinnej jeździe busem (to w sumie prawie 1000 km w jedną stronę) w Birzai Technology and Business Training Center Dormitory – w bursie przy jednej z tamtejszych szkół. Po szybkim zakwaterowaniu był czas na pierwsze zakupy oraz próbowanie litewskich potraw.

Piątek 30 lipca. W harmonogramiebyło kilka ciekawych rzeczy, zaczęło się od wizyty w ratuszu i krótkim spotkaniu u Mera, pana Vytasa Jareckasa, potem przyszedł czas na zwiedzanie, kolejno: centrum, zamku Radziwiłłów (w tym zbrojowni), wałów. Po chwili wytchnienia nad brzegiem wielkiego sztucznego jeziora Szyrwena, utworzonego po spiętrzeniu rzek Apaszczy i Agluony, mogliśmy podziwać kolejny zamek, tym razem wybudowany przez inną znaną rodzinę magnacką – Tyszkiewiczów. Do twierdzy prowadzi długi drewniany most o długości 525 metrów

Po obiedzie czekało nas spotkanie z miejscowymi biegaczami: Mindaugasem oraz Daliusem i objazd po kolejnych miejscowych atrakcjach: odwiedziliśmy Birżański Park Regionalny, gdzie nad jeziorami Kirkilai zbudowana jest wieża obserwacyjna w kształcie pionowo ustawionego indiańskiego canoe o wysokości prawie 32 metrów. Z wieży rozpościera się niesamowity widok na najbliższą okolicę. Kolejnym etapem była oglądanie lejów krasowych, których wokół Biržai jest kilka tysięcy. Zresztą każdego roku pojawią się nowe o różnej głębokości i średnicy. Niektóre mają nawet kilkanaście metrów. Kolejnym etapem była wizyta w miejscowym browarze Rinkuškiai, założonym w 1991 roku przez dwie rodziny. „Piwna droga”, bo tak nazywa się cykl zwiedzenia, zaczynałą się na dziedzińcu browaru, gdzie przechodziło się przez słodownię, pomieszczenie filtracyjne, rozlewnię, a kończyło w uroczej restauracji, gdzie można było degustować wszystkie gatunki produkowanego tamże piwa.

Sobota 31 lipca to już czas głównego punktu wyjazdu, czyli udziału w kolejnej edycji „BIRŽAI KILOMETERS”. Nieodzownym punktem biegu była wizyta w biurze organizacyjnym, usytuowanym pod chmurką, gdzie mogliśmy odebrać numery startowe i potwierdzić udział w biegu (w tym roku organizatorzy przewidzieli również możliwość uczestniczenia w biegu wirtualnym).

Do wyboru były trzy dystanse: 3,5 km; 10,5 km i półmaraton. Na tym ostatnim dystansie godnie reprezentował nas Sebastian Sternal. Pozostali uczestnicy wybrali dystans 10,5 km, co przekładało się na 3 pętle. W przypadku Sebastiana było to 6 kółek. O godzinie 10:30 znak do startu dla uczestników na wszystkich dystansach dał Mer Biržai. Kolorowy tłum popędził ulicami miasta oraz brzegami jeziora Szyrwena. W mieście widać było kibiców, choć nie w takich ilościach jak w Grodzisku. Ale za to grodziscy seniorzy dali czadu! 10-osobowa grupa była zdecydowanie najgłośniejszą ekipą dopingującą biegaczy na trasie. Ewidentnie trening podczas grodziskiego półmaratonu nie poszedł na marne!

Po biegu był jeszcze czas na szybki poczęstunek, odświeżenie się i krótki odpoczynek, bo przed nami w tym dniu czekały kolejne punkty wizyty. O 17:00 odbyło się spotkanie w Cafe Sucre z pomysłodawcą, biegaczem i głównym organizatorem birżańskiego biegu oraz jednocześnie właścicielem jednej z największych piekarni na Litwie – Birżu Duona.

W sobotni wieczór w Biržai wzięliśmy udział w koncertach na zamkowym dziedzińcu i degustowaliśmy litewskie smakołyki, a wieczorem oglądaliśmy sztuczne ognie.

W drodze powrotnej zboczyliśmy trochę z trasy, aby móc zobaczyć jeden z symboli Litwy - Górę Krzyży (lit. Kryžių kalnas) – wzgórze położone kilkanaście kilometrów na północ od Szawli, w pobliżu miasteczka Meszkucie. Na tym niewielkim wzgórzu stoi las krzyży. Jedne źródła mówią o 150 tysiącach, a inne nawet o 200 tysiącach różnej wielkości krzyży – od kilku metrowych do zupełnie małych. Z tym miejscem związanych jest wiele historii, ale z naszego punktu widzenia ważne było również to, że można było tam spotkać ogromne ilości krzyży ustawionych przez polskich pielgrzymów.

Wspólny wyjazd z seniorami z Uniwersytetu III wieku został zrealizowany dzięki dotacji z budżetu gminy Grodzisk Wielkopolski w ramach działalności na rzecz integracji europejskiej oraz rozwijania kontaktów i współpracy między społeczeństwami pod nazwą Zabiegane miasta partnerskie 2021. W ramach tej dotacji planowana jest jeszcze w tym roku druga edycja biegu Twin Towns Race.

Kategorie: Wpisy

Komentarze są wyłączone.